Po chińsku Poland (buo-lan) i Holland (he-lan) brzmią podobnie, więc nazcuyłam się precyzować, że to taki kraj w Europie, koło Niemiec, że mieliśmy Mistrzostwa w Piłce Nożnej (wiedzą to nawet na tajwańskim końcu świata). Ale dziś na lotnisku w Hongkongu pan patrzy mi w paszport i grzebie w nim, grzebie, grzebie... zamiast szybko i sprawnie wydać boarding pass.Pytam - co jest grane? Pan - szuka wizy. Ale ja nie muszę mieć wizy! Ależ musi pani! ... Po dłuższej chwili patrzenia w paszport i komputer pan popatrzył na mnie, lico się mu rozchmurzyło i orzekł - wie pani, myślałem że to rosyjski paszport, bo tu - klepiąc przydługawym pazurem hodowanym na szczęscie w piekny napis RZECZPOSPOLITA - to przecież wygląda jak Rosja. A Rosjanie potrzebują wizy.:D
Hmmm de man weet niet hoe hij Maya's en pico bello moet schrijven, maar cuba lirbes, toch ook geen makkelijke, krijgt hij foutloos uit zijn pen. Rare jongens hoor, die viswederverkopers. En wat staat er op die ansichtkaart? Een Mexicaans lekkerbekje? Nou ja, gelukkig heeft Ada zich niet als een viswijf gedragen.
3 reacties op dit bericht
pE2QLLo0
JgwAPELP
1OttlO5rOz